Tomasz Merton

There are no translations available.



W zgiełku, hałasie a nawet wrzawie naszego życia trudno jest uchwycić wewnętrzne zaproszenie do milczenia. W dobie gdzie każdy chce wypowiedzieć swoje indywidualne spojrzenie na życie to zaproszenie wydaje się staroświeckie, choć w głębi siebie czujemy naglącą potrzebę aby poddać się temu wezwaniu, bo pojawia się jako rzeczywista potrzeba psychiki i ducha.

 

       „Rozmowy z milczeniem” Tomasza Merona to źródło głębi do  jakiej dochodzi się ryzykując, pójcie drogą pod prąd, albo drogą posłuszeństwa wewnętrznym zaproszeniom. Głębia z jaką przemawia lub to co nam w tej lekturze ofiaruje to dwa światy:

 słowa ułożone w modlitwę, rozważanie, zgrzebny opis życia np.:

- wezwałeś mnie tu do samotności, abym był synem, abym rodził się na nowo (s.145), „Mój Boże, kiedy oddycham, kiedy chodzę, modlę się lepiej do Ciebie, niż kiedy mówię”(s.77)

- Porzuciwszy mowę, żyją w Tobie pogrzebani” ( 37),

-  „Idąc dźwigają pod pachami siekiery, nadal odmawiają Ave Maria…my zaś strząsamy pod drzewami wióry z naszych szat (s.57)

rysunki kreślone mimochodem, ale sugestywnie oddające – malujące to milczenie, rozmowy, pragnienia.

      

Zaś we wszystkim przebija się nieustanna tęsknota za….Bogiem, jak pisze sam autor „trzeba mi iść daleko” ( s. 33), bo „ nie umiem wyjaśnić nikomu tej udręki”, gdy się pragnie Tylko i wyłącznie jednego Jego: „powędruję z Tobą, tysiącem ślepych zaułków” bo „Ty jesteś moim światem”.

 

                                                           

 20.IV. 2010 „Perełka”