List św. Brunona do Radulfa Zielonego fragmenty

Print

There are no translations available.


Do Radulfa zwanego Zielonym, prepozyta remeńskiego


1. Wielebnemu Księdzu, wielce czcigodnemu prepozytowi remeńskiemu, najszczerzej dochowującemu czci dla miłości, Bruno [śle]pozdrowienia.

 

Wierność starej i przyjętej [siebie] przyjaźni tym, jaśniej i w sposób godny większej chwały widnieje w tobie im rzadziej znajduje się ona u ludzi. Chociaż bowiem ciała są od siebie oddzielone długim szeregiem ziem i bardzo rozległą przestrzenią czasu, duch jednak twojej życzliwości nie mógł się oderwać od przyjaciela. To wszak widać w twoich miłych listach, w których mi po przyjacielsku schlebiałeś a także w dobrodziejstwach me tylko dla mnie, lecz także dla brata Bernarda w naszej sprawie hojnie udzielonych. Dlatego odpłacamy twojej dobroci wdzięcznością, choć nie równą twojej dobroci, płynącą wszak z czystego źródła miłości.

 

4. Ja zaś mieszkam razem z braćmi zakonnymi niekiedy dobrze wykształconymi w granicach Kalabrii, w pustelni zewsząd bardzo oddalonej od siedzib ludzkich. Trwają oni tu na straży Bożej oczekując „przybycia swego pana, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze”. W pustelni mieszkam dość oddalonej ze wszystkich stron od siedzib ludzi. O jej uroku, łagodnym i przyjemnym powietrzu, czy o rozległej i miłej równinie, między górami na długość rozciągniętej, gdzie są zielone łąki i kwietne pastwiska, cóż godnego mogę powiedzieć. Albo też któż dostatecznie opisze widok pagórków zewsząd wznoszących się łagodnie, zacisza cienistych dolin, z urokliwym bogactwem potoków, rzek i źródeł? Nie brak [tu] ani nawodnionych ogrodów, ani pożytecznej owocności różnorodnych drzew.

 

5. Ale czemuż dłużej się nad nimi zatrzymywać? Inne wszak rozkosze mądrego męża, milsze i pożyteczniejsze wielce, bo boskie. A przecież słabszy duch zmęczony surowszą dyscypliną i duchowym wysiłkiem częściej tym się pociesza i oddycha. Łuk bowiem, gdy jest stale napięty, słabszy jest i mniej zdolny do działania.

 

Przekład: Rafał Witkowski, Edward Skibiński

Najstarsze pisma Kartuzów, ŹR15, Tyniec, Wydawnictwo Benedyktynów, Kraków 1997,