Polska Fraternia Św. Brunona - Pustynnicy.pl

Bł. DOMINIK Z PRUS OCart

images5zxvu2mx

 

Domenico di Prussia, Domenico di Treviri, Dominicus Borussus, Dominicus Carthusianus, Dominicus Eloinus, Dominikus von Preussen, Dominikus von Trier, Dominique de Prusse, Dominique de Trèves, Dominique le Charteux)

 

Urodzony ok. 1384 r. w Prusach, we wsi koło Gdańska, jako Dominik Helion. W 1393 r. jego matka, po śmierci ojca wysłała go do Gdańska, gdzie jego nauczycielem był dominikanin. Nie wiadomo, czy Dominik pochodził z rodziny polskiej, ale w każdym razie władał zarówno niemieckim, polskim, jak i łaciną, co potwierdza jego pobyt po 1400 r na studiach w Akademii Krakowskiej. Jak pisze o sobie, był to okres ganiania za niewiastami i hazardu w jego życiu. Bywał w Gnieźnie, Zgorzelcu i Pradze. Już w 1405 r. podczas pobytu w Pradze próbował bez powodzenia wstąpić do klasztoru kartuzów. W 1407 r. w okresie wielkopostnym, gdy próbował w kościele oczyścić się ze swoich grzechów, miała pojawić mu się osoba w niebieskiej szacie, biednie ubrana, której dał jako jałmużnę ostatni grosz. Tajemnicza postać, dziękując powiedziała, że w zamian za ten szczery dar otrzyma odpuszczenie swoich grzechów, a Dominik powiązał ją z Najświętszą Marią Panną. W 1409 r. został przyjęty do opactwa Św. Albana w Trierze (Trewirze), gdzie przeor Adolf z Essen praktykował średniowieczny, wywodzący się z pobożności cysterskiej, zwyczaj odmawiania pięćdziesiątek Ave Maria. Bł. Adolf z Essen, jako ćwiczenie duchowne zaleca Dominikowi odmówienie 50 Zdrowaś Mario, podejmuje modlitwę, która jednak wydaje mu się zbyt monotonna i nudna. Postanowił ją urozmaicić i nadał tej maryjnej modlitwie bardziej chrystologiczną treść. Ułożył 50 klauzul odnoszących się do wydarzeń związanych z życiem Jezusa Chrystusa, które dodawał po każdym odmawianym Ave Maria – po słowach benedictus fructus ventris tui, Jesus. Taki sposób modlitwy kształtuje się w opactwie trewirskim w latach 1410-1439 i szybko się rozprzestrzenia na inne klasztory kartuskie. Pomysł łączenia Zdrowaś Mario z ewangelicznymi wydarzeniami z życia Chrystusa staje się dla Dominika nowym źródłem siły duchowej. Bł. Adolf z Essen znając jego historię życia powierza mu funkcję ekonoma klasztoru, którą Dominik wzorowo sprawuje doprowadzając do jego rozkwitu. W czasie całego pobytu u Kartuzów pełnił też inne funkcje m.in. mistrza nowicjatu.W 1429 r. Bł. Adolf z Essen miał wizję Najświętszej Marii Panny w niebie, w towarzyszeniu chórów anielskich, które śpiewały Ave Maria, dodając klauzule ułożone przez Dominika, z których każda kończyła się zawołaniem Alleluia. Na imię Maryi aniołowie skłaniali głowę, zaś na imię Jezus przyklękali. Bł. Adolf z Essen uznał, że ci którzy będą modlili się w ten sposób, odniosą duchowe korzyści i uzyskają nagrodę w niebie. Opis wizji odczytano po jego śmierci w 1439 r. Zmarł 21 XII 1460 r. w Trierze nad Mozelą, w klasztorze Św. Albana.

 

 

ks. Marek Chmielewski W szkole Różańca Świętego. Wydawnictwo M, Kraków 2010

Wolfgang Achnitz: Das geistliche Schrifttum des Spätmittelalters, De Gruyter, Berlin 2011

 

 

 

 

 

 

 

O Autorze naszej ikony

 

 robert rumin 1

 

Robert Rumin- artysta malarz, urodzony w 1968 roku w Nowym Sączu.

Absolwent Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu. Uczestnik wielu wystaw i konkursów malarskich. W swoim malarstwie inspirowanym ikoną bizantyjską, stosuje śmiałe połączenie tematyki tradycyjnej z tematyką współczesną. "... spotkanie z ikoną przed kilku laty odmieniło moje pojęcie malarstwa i moje życie.


"Zgłębić tajemnice warsztatu i języka ikonografii, to wejść do innego świata, świata harmonii,
miłości i pokoju. Być po niewidzialnej stronie istnienia to cel, do którego można dążyć przez całe życie pracy twórczej. Być gotowym na chwilę, w której otworzą się oczy i ujrzysz wszystko to, co zawsze było zakryte, czego istnienie czułeś w najgłębszych pokładach swojego serca."

Robert Rumin

 

strona Roberta: http://www.robertrumin.republika.pl/

 

 

 

 

 

 

Sahara

 

 

 pustynia1

 

 

Tym, którzy ukochali medytację, z całego serca polecam wyprawę na Saharę, szczególnie egipską, to tu w pierwszych wiekach chrześcijaństwa ojcowie pustyni organizowali ogrody kontemplacji.

Sahara egipska to miejsce, to doznanie odbiegające od naszej codzienności: palące słońce, wszędobylski piasek (chciało by się powiedzieć wszędopylski), suchość w gardle powodują łaknienie wody, zaś piękno tego miejsca pogłębia wewnętrzne pragnienie nieskończoności. Piękno saharyjskich przestrzeni powalio mnie na kolana. Modlitwa uwielbienia nieustająco wylewała się z mojego wnętrza. 

 

 pustynia2

 

Nic się tu nie zmarnuje; każdy najmniejszy odpadek zawierający jakiekolwiek organiczne związki jest natychmiast przetwarzany w kawałek łańcucha pokarmowego przez pustynną faunę: chrabąszcze skarabeusze, seledynowe jaszczurki i pustynne liski zwane fenkami. Nie udało mi się spotkać lwów i hien, choć podobno odwiedzają niektóre zakątki. To samo można powiedzieć o imponderabiliach emanujących zza każdej pustynnej wydmy - atmosfera panująca na niezmierzonych piaskach i kolorowych skałach jest pochłaniana przez owo tajemne miejsce we wnętrzu człowieka, dotyka wewnętrznej przestrzeni sacrum, zaś psychice daje finezyjną refleksję.

 

 pustynia3

 

Oazowi Mieszkańcy  nie robią wrażenia agresywnych fanatycznych ekstremistów islamskich, jak próbują ich kreować niektóre media. Są pogodni, przyjacielscy, mają czarne życzliwe oczy, uśmiechnięte twarze i są zawsze gotowi do pomocy. Modlą się do Allacha kilka razy w ciągu dnia. Są niezwykle ubodzy, wg naszych kryteriów żyją jak nędzarze, ale ta prostota codziennego bytowania jest tu przyjęta za normę. Wydaje się, że nie dostrzegają swojego ubóstwa. To niesamowite jak dokładnie myją całe ciało przed modlitwą, by boso w czystości stanąć w obliczu Miłosiernego. Przyszło mi na myśl powielenie tego „bosego” zwyczaju w naszych kościołach. W dobie pontyfiaktu papieża Franciszka ów pomysł wydaje się być racjonalny. 

 

PAX Jacek 

 

 

 

 

Oficjum o św. Brunonie

 

 

 

Drodzy Przyjaciele,

Z dniem dzisiejszym udostępniamy wszystkim zainteresowanym

Małe Oficjum o św. Brunonie

w wersji roboczej do użytku prywatnego,

przygotowane przez br. Łukasza.

 Sancte Bruno, ora pro nobis.

 

 

 

 

 

 colonia-e-reims1

 

 

Przyrzeczenia oblackie AD 2013

Email

 

 

Oprócz pasji dzielenia się Wielką Ciszą i kartuską duchowością, poszukujemy duchowego przewodnika i stałego miejsca. Niestety nie ma w Polsce od wielu lat kartuskich mnichów. Są monastery Kamedułów, ale Ci wspaniali ojcowie pustyni ze względu na swoje pustelnicze bytowanie nie mogą nam duszpasterzować. Te poszukiwania doprowadziły nas do tynieckiego Opactwa Benedyktynów i Ojca Włodzimierza Zatorskiego, który zaprosił nas do współuczestniczenia w świeckim nurcie monastycznym tj. w Oblaturze.

W marcową sobotę, poprzedzającą Niedzielę Palmową 2013, dwóch z naszym braci: Jacek i Marek złożyło przyrzeczenia nowicjackie, by jeszcze ściślej związać naszą kartuską rodzinę z Kościołem, monasterem tynieckim i rodziną eremicką.

Święci Benedykcie i Brunonie módlcie się za nami.

 

 

oblaci1

 

 

 

oblaci2

 

 

 

 

 

Strona 9 z 14

Zaloguj się