Sahara

 

 

 pustynia1

 

 

Tym, którzy ukochali medytację, z całego serca polecam wyprawę na Saharę, szczególnie egipską, to tu w pierwszych wiekach chrześcijaństwa ojcowie pustyni organizowali ogrody kontemplacji.

Sahara egipska to miejsce, to doznanie odbiegające od naszej codzienności: palące słońce, wszędobylski piasek (chciało by się powiedzieć wszędopylski), suchość w gardle powodują łaknienie wody, zaś piękno tego miejsca pogłębia wewnętrzne pragnienie nieskończoności. Piękno saharyjskich przestrzeni powalio mnie na kolana. Modlitwa uwielbienia nieustająco wylewała się z mojego wnętrza. 

 

 pustynia2

 

Nic się tu nie zmarnuje; każdy najmniejszy odpadek zawierający jakiekolwiek organiczne związki jest natychmiast przetwarzany w kawałek łańcucha pokarmowego przez pustynną faunę: chrabąszcze skarabeusze, seledynowe jaszczurki i pustynne liski zwane fenkami. Nie udało mi się spotkać lwów i hien, choć podobno odwiedzają niektóre zakątki. To samo można powiedzieć o imponderabiliach emanujących zza każdej pustynnej wydmy - atmosfera panująca na niezmierzonych piaskach i kolorowych skałach jest pochłaniana przez owo tajemne miejsce we wnętrzu człowieka, dotyka wewnętrznej przestrzeni sacrum, zaś psychice daje finezyjną refleksję.

 

 pustynia3

 

Oazowi Mieszkańcy  nie robią wrażenia agresywnych fanatycznych ekstremistów islamskich, jak próbują ich kreować niektóre media. Są pogodni, przyjacielscy, mają czarne życzliwe oczy, uśmiechnięte twarze i są zawsze gotowi do pomocy. Modlą się do Allacha kilka razy w ciągu dnia. Są niezwykle ubodzy, wg naszych kryteriów żyją jak nędzarze, ale ta prostota codziennego bytowania jest tu przyjęta za normę. Wydaje się, że nie dostrzegają swojego ubóstwa. To niesamowite jak dokładnie myją całe ciało przed modlitwą, by boso w czystości stanąć w obliczu Miłosiernego. Przyszło mi na myśl powielenie tego „bosego” zwyczaju w naszych kościołach. W dobie pontyfiaktu papieża Franciszka ów pomysł wydaje się być racjonalny. 

 

PAX Jacek 

 

 

 

Zaloguj się